Followers :)

wtorek, 2 czerwca 2015

Inspired by... Kapitan Ameryka?

Hej, cześć i siemanko!
Jako, że dzisiaj cały dzień spędzam w domu, co ostatnimi czasy naprawdę było rzadkością, więc od rana zaczęłam kombinować, co by tu dzisiaj pokombinować.
Pogoda jest ekstra, po prostu uwielbiam jak jest gorąco i słonecznie, więc z rana zaliczyłam już spacerek i troszkę wspomogłam produkcję witaminy D, a tak właściwie to wczoraj kilka godzin spędziłam w pełnym słońcu, biegając z jednego końca miasta na drugi i z powrotem i jakoś tak śmiesznie się opaliłam, bo z prawej strony bardziej niż z lewej i fajnie byłoby dosmażyć się z tej drugiej, żeby było w miarę symetrycznie.
Ale już po 8 było tak gorąco, że po spacerku zabarykadowałam się w pokoju i wyłonię się z niego najwcześniej ok. 17.
Mam okazję posiedzieć trochę dłużej przy laptopie i co widzę?
Nowa seria Makeup Battle na yt!
Od razu załadowałam wszystkie filmiki po kolei, ale że ja za długo spokojnie w miejscu nie usiedzę, to już po kilku minutach pierwszego filmiku sporadycznie zerkałam na ekran i zajęłam się przekopywaniem swojego kuferka z kolorówką, żeby znaleźć coś, czym mogę wykonać makijaż podobny do tego, który Karolina Zientek ma na sobie przez namalowaniem maski.
Mowa o tym filmiku i tym makijażu:
Od razu wspomnę, że nie miałam na celu odwzorowania makijażu, a jedynie zainspirowałam się kolorystyką.

I tak zdjęcia nie oddają idealnie odcieni, szczególnie na powiekach, tym bardziej, że chwilowo jedyna możliwość zrobienia zdjęcia jaką dysponuję to kamerka z laptopa, więc jak na takie standardy jestem megazadowolona z jakości zdjęć. ;)
Po prostu chciałam wam to pokazać nooo, doceńcie, że o was myślę. <3
Czym różni się moja wersja?
No trochę się różni.
Po raz pierwszy postanowiłam zrobić odwrócone smokey (czyli po prostu ciemny kolor do wewnątrz, jasny na zewnątrz) i wyszło fajnie. Trochę się podczas malowana wahałam czy to się sprawdzi, ale spokojnie można wyjść tak na ulicę. 
W zasadzie makijaż miał być bardziej dzienny niż wieczorowy, więc użyłam matowych cieni, są moim zdaniem mniej nachalne.
Później stwierdziłam jednak, że fajnie byłoby rozświetlić wewnętrzne kąciki, żeby spojrzenie było lżejsze, świeższe i w ogóle jakoś weselej to wygląda jak w tych kącikach jest jednak coś jasnego, a nie ciemnego, więc nałożyłam odrobinę tego samego odcienia, który jest  w zewnętrznej części.
Karolina ma oko obrysowane czernią, ja postanowiłam z tego zrezygnować, bo, jak mówiłam, zamysł był stworzenia makijażu dziennego, więc zamiast czerni nałożyłam na linię wodną jasnobłękitną kredkę.
Cała reszta bez większych zmian.
Czego użyłam?
Make Up Soraya Max Cover 02 Beżowy
Podwójny matowy cień do powiek Bell nr 506
Szminka Avon Ultra Color Rich Red 2000
Kredka Miss Sporty 017 Sky
Mascara Avon Color Trend
Mascara Avon Little Black Dress (jest już na totalnym wykończeniu, ale ma szczoteczkę stworzoną do dolnych rzęs, więc tylko do tego ją wykorzystuję)
Perełki brązujące Avon Glow Warm

Gdybyście widzieli jakie cuda wyprawiałam z laptopem, żeby zrobić to ostatnie zdjęcie...
Powiem tylko tyle - nie róbcie tego w domu. :D

16 komentarzy:

  1. Super takie inspiracje makijazowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba makijaż :) Również obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam się na komiksach nie znam, nigdy mnie nie fascynowały.

    Też mam cień Bell z tej linii, tylko w odcieniach fioletu (polowałam swojego czasu na wszystko, co liliowe).

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki cudowny makijaż! <3
    Klikniesz w kliki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie jest w tym makijażu coś z Kapitana Ameryki :) A bitwy dziewczyn uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pasuje Ci ta czerwień :)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że gustuję w bardziej delikatnym makijażu :)
    Ale od czasu do czasu też lubię poszaleć w mocno pokreślonych utach :D
    Pozdrowionka
    world-of-crazy-sisters.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń